<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="Pokonali trudności">
<author_1="S. Kędzierski">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="2">
<date="1954-02-27/28">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Robotnik — Ryszard Jurek wynalazł sposób regenerowania zużytych korbowodów do silnika rozruchowego PD-10. Pomysł okazał się dobry. Silniki zmontowane na regenerowanych korbowodach pracowały bez zarzutu. Sam zaś I sekretarz organizacji partyjnej, tow. Julian Kluba, chcąc zachęcić innych do składania pomysłów racjonalizatorskich, sporządził przyrząd do regenerowania zużytych panewek do wałów głównych silnika KD-35.
Te i jeszcze kilka innych usprawnień umożliwiły przystąpienie do remontu silników traktorowych. Nie znaczy to bynajmniej, że z chwilą wprowadzenia w życie tych sposobów regenerowania zużytych części plan produkcyjny został od razu uratowany. Aktyw partyjny miał   jeszcze wiele pracy. Stratę dwóch tygodni należało nadrobić wytężonym wysiłkiem, lepszą organizacją samego procesu produkcji. A szybciej i wydajniej pracować oznaczało: całkowicie przejść na remontowanie silników systemem gniazdowym. Już w ubiegłych latach oddawanie do remontu silnika jednej brygadzie, która sama musiała się uporać ze wszystkimi uszkodzeniami, nie zdało egzaminu, zaczęto przeto wprowadzać w ząbkowickim TOR system gniazdowy. Bo przecież szybciej można remontówać maszyny, gdy jeden silnik remontuje jednocześnie kilka brygad. Każda jednak brygada specjalizuje się w remontowaniu tak zwanego gniazda. I tak np. jedna brygada naprawia tylko filtry, inna sprzęgła itd.
Dzięki organizacji partyjnej system gniazdowy został wprowadzony w ząbkowickim TOR. Pomiędzy poszczególnymi brygadami organizacja partyjna zainicjowała socjalistyczne współzawodnictwo pracy. Brygady przystąpiły z zapałem do pracy. Szczególnie ofiarnie pracują: Edward Klimek. Leon Uczkowski, Józef Paśko, Tadeusz Kotlik i Antoni Słomka, monter podwozi, który rzucił hasło: „Będziemy tak montować traktory, aby kontrola techniczna nie znalazła w nich żadnego błędu".
Upływał dzień po dniu, a popsutych traktorów było coraz mniej. Za to powiększał się długi rząd dobrze wyremontowanych i świeżo pofalowanych maszyn, które czekały na swoich odbiorców.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>